Podczas powrotnego lotu z Armenii papież Franciszek stwierdził niemałą rzecz. Według niego „[osób homoseksualnych] nie można dyskryminować. Powinno się ich szanować i otoczyć opieką duszpasterską”. „Kościół nie tylko powinien przeprosić gejów, których obraził, ale powinien również przeprosić ubogich, wykorzystywane kobiety, dzieci zmuszane do pracy. Ma prosić o przebaczenie za pobłogosławienie tak wielu broni” – a także do wszystkich, których mógł bronić, ale tego nie zrobił, jak mówi Franciszek.
Dla gejów, katolików i wszystkich innych. Polub fanpage VICE Polska, żeby być z nami na bieżąco
„Kościół musi powiedzieć przepraszam za to, że nie zachował tak jak powinien wiele, wiele razy. Kiedy mówię «Kościół», mam na myśli, nas, chrześcijan, ponieważ Kościół jest święty, a my jesteśmy grzesznikami. My, chrześcijanie, musimy powiedzieć przepraszam”. Te rewolucyjne słowa postanowił umniejszyć publicysta Tomasz Terlikowski, który twierdzi, że „wypowiedzi samolotowe nie należą do Magisterium, są po prostu «duszpasterskimi rozmówkami», a nie wykładem doktryny”. Z tego, co mnie nauczano w szkole papież jest kimś w rodzaju władcy absolutnego i jego słowa mają taką samą moc niezależnie od wysokości nad poziomem morza.
Videos by VICE
By się upewnić, wysłałem swoje zapytanie do Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski. Byłem też ciekaw czy polski episkopat zamierza jakoś zareagować na papieską wypowiedzi? Czy do parafii w całej Polsce zostaną rozesłane informacje, instrukcje lub zalecenia w sprawie przeprosin? Czy episkopat uznaje, że homofobia jest problemem w części polskiego kościoła (wśród kapłanów i wiernych)? Oficjalna odpowiedź brzmiała jedynie:
„Papież przypomina, że Kościół nie potępia człowieka, ale nie może godzić się na zło”.